Rozdział 1:I do not think you think you can not see
8 września 2012Wczoraj przyjemnie spędziliśmy wieczór.Kiedy wrócił Zain włączyliśmy film.Oglądaliśmy ,,Wielka teoria podrywu".Całkiem spoko komedia,chociaż widziałam lepsze.Podczas filmu wydarzyło się dużo rzeczy ciekawszych od filmu.Niall ciągle przytulał Ag ^^ Wydawało mi się że Hazz obmacywał Louis'a :/
W ogóle wydaje mi się że pomiędzy mini jest coś więcej.To takie dziwne bo wiem że Lou zawsze był nieco czarusiem w szkole.Tak macie mnie mi też się kiedyś podobał.Ale potem uznałam że nie chce nic więcej.
Wracając Niall zjadł tyle że yyyyyyyyyy......jak on nie zwymiotował.Liam śmiał się tak że się opluł xD Zayn w pewnej chwili do kogoś zadzwonił i gadał przez połowę filmu.No a ja.......ja przyglądałam się temu wszystkiemu z boku i oglądałam film :) Kiedy film się skończył pogadaliśmy jeszcze trochę,komętowaliśmy film i to co robił Niall z Ag.
Dzisiaj też mamy się spodkać.Chłopcy mają coś do powiedzenia,dlatego dzisiaj o 13:00 idziemy razem na obiad do restauracji.Jestem ciekawa co mają do powiedzenia.O nie znowu się spóźnimy mamy godzine a do tej restauracji jedzie się prawie pół godziny!Musimy się pośpieszyć bo się spóźnimy,znowu.......................pobiegłam wybrałam jakiś komplet:
A moja siostra wybrała to:
Potem szybkim tempem udałyśmy się pod wille chłopaków.Miałyśmy jechać z nimi.Oni byli ubrani tak:
Na szczęście okazało się że zmieścili się w jednym aucie.Tylko że......Ag siedziała na kolanach Niall'a a ja na kolanach Liam'a.Louis prowadził,Harry siedział obok niego,a my z tyłu.Jechaliśmy tak jak przewidywałam 30 minut.Naszczęście byliśmy idealnie na godzinę rezerwacji stolika.Chłopaki naprawdę się postarali.Musieli mieć nam coś naprawdę ważnego do powiedzenia.Kiedy już skończyliśmy jeść.Louis zdecydował się coś powiedzieć:
-No więc.......chcieliśmy wam to powiedzieć zanim dowiecie się o tym od mediów-zaczoł-niedługo wraz z rozpoczęciem nowego roku ruszamy w trasę koncertową Take Me Home która będzie trwała do ostatniego koncertu w Japoni który będzie 3 listopada przyszłego roku.
-Czyli aż tyle się nie zobaczymy?-zapytała Ag.
-No i teraz jest sprawa wszystko jest załatwione i tylko musicie się zgodzić-powiedział Niall.
-Ale o co chodzi?-zapytałam.
-Jedziecie z nami w trasę?-zapytał Zayn.
-Co?-powiedziała zdziwiona Ag-no pewnie!
-Ag uspokój się,ale jak to tak po prostu?-zapytałam zdziwiona.W końcu co mamy tak po prostu jechać z nimi?
-No tak-powiedział zdziwiony Lou-jeżeli nie chcecie to nie musicie.......
-Chyba żartujesz!-znowu wtrąciła Ag.
-Ag!-powiedziałam-ale chłopcy pewnie że chcemy ale ja mam pracę-dodałam po chwili.
-Wszystko jest załatwione masz calutki rok urlopu,od dzisiaj do 15 listopada przyszłego roku...no to więcej niż rok-powiedział Liam.
-A szkoła Agi?-powiedziałam.
-I tu jest sprawa:są dwie opcje,pierwsza albo Ag powtarza klasę,albo będzie chodzić do szkół w okolicy naszych hoteli,potem to wszystko się pozbiera i przekaże jej szkole-odpowiedział na moje pytanie Louis.
-No i co Ag powtarzasz klase czy bawisz się w wiecznie nową?-zapytałam Agę.
-Wiesz szczerze mówiąc to nwm ale zgadzając się jechać chciałam ominąć te lekcje i w ogóle i myślałam że o tym zapomnisz....-po tych słowach chłopcy wpadli w śmiech-....no i chyba wole powtarzać później rok(?)-powiedziała niepewnie.
-Nie no spoko tylko......-zaczęłam ale Zayn mi przerwał.
-A a a nwm czy nie zauważyliście ale przed chwilą zadzwoniłem i wszystko załatwiłem(?)-powiedział Zayn-a właściwie to powiedziałem Paulowi żeby to załatwił.
-Ha ha czyli kiedy ruszamy!?-zapytałam.
-No w nowy rok!-powiedział Harry,który jak do tej pory siedział cicho.Potem już szliśmy do auta,ale miałam inne plany.Zaczepiłam Louis'a po drodze i wzięłam gdzieś w kąt:
-Tommo mam do cb pytanie-powiedziałam.
-Mów śmiało-powiedział-w końcu jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi-zachęcił mnie.
-No właśnie....-chciałam dokończyć ale mi przerwał.
-Nie mów że.....-tym razem to ja mu przerwałam.
-Nie-powiedziałam-czy ty i Hazz wy.........wy jesteście jakoś więcej niż przyjaźń?
-Miałem nadzieje że zapytasz nie chciałem sam poruszać tego tematu-powiedział.
-A El?
-Wszystko ci wytłumaczę jak będziemy jechać do Doncaster
-Jakto?
-Na święta jedziesz ze mną i Ag do Doncaster?Co nie?
-Jak możemy to oczywiście!-powiedziałam uradowana.Potem dołączyliśmy i pojechaliśmy do naszych domów.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz