czwartek, 22 sierpnia 2013

Rozdział 2:As this can not hide, it just shows

28 listopada 2012

Dużo się wydarzyło od czasu tamtego spotkania.Jutro wraz z Lou i Ag jedziemy do Doncaster,do rodziny Lou'iego.W sumie ja i Ag zawsze czułyśmy że to też nasza druga rodzina.Nasi rodzice dobrze się znali z rodzicami Lou i byli przyjaciółmi zresztą tak jak ja i Lou.On wiedział o mnie wszystko.Wiedział kiedy chce zrobić coś głupiego,kiedy się zakocham,kiedy jestem zła,a kiedy robie sobie żarty.Ja o nim też wszystko wiedziałam i zresztą nadal wiem xD Dlatego kiedy widziałam jego i Hazza razem wiedziałam że to nie tylko braterska przyjaźń.O nie.To miłość jak się patrzy.Dlatego im współczuję.Louis ma bradę,El,a Hazz musi na to patrzeć i udawać szczęśliwego że jego chłopak ma dziewczynę.Zawsze im z tego powodu współczułam.Harry gdy się pojawiłam był nieco zaniepokojony.Bo jest BFF nagle wpada do tego to dziewczyna którą kocha jak siostrę.Poczuł się zagrożony.Niedość że El to jeszcze ja.Ale pogadałam z nim o tym i wszystko sobie wyjaśniliśmy.Biedaczek myślał że ukradnę mu BooBeara xD Nie nic z tego...ja tu tylko sprzątam,jego niepoukładane życie.Jestem po to że jak ma z tobą problemy-Hazz to mu pomagam jak to co spieprzył naprawić.Ale teraz Harry już to wie,i wie że na mnie może polegać.Tylko jest jeden problem...jakoś zapomniałam o tym powiedzieć Ag...ale ona zajmuje się swoim Horankiem xD Nie są parą ale ja to widzę i wiem że to tylko trochę czasu i już...będę miała w rodzinie Horanka xD Nom ale wracając...muszę się pakować.

*Louis*

Siedzę sobie w pokoju i w pewnej chwili bez pukania wchodzi Horan.Miał szczęście że niczego mi nie przerwał.Spojrzałem na niego pytająco,a on wreszcie zaczoł:

-Słuchaj ty dobrze znasz Stell?

-Tak-powiedziałem bez zastanowienia.

-A dobrze znasz Agę?-zapytał nieśmiało.I wymyślił jej nową ksywę.No Horan pytasz mnie o Ag myślałem że nigdy się nie odważysz,oczywiście chciałem się z nim trochę podroczyć.

-A...pod jakim względem?-zaczołem.

-Nom nie wiem...co kolwiek?!-powiedział półkrzykiem.

-Wiesz....podoba ci się co nie?-zapytałem prosto z mostu.Nie kombinowałem bo po co?

-Taaaaaaaak i to strasznięęęęęę-powiedział przeciągająco.

-Wiedziałem.Słuchaj jak z cb taki zakochaniec to mnie się pytasz?Ja wiem  tylko że jest strasznię wrażliwa,nie lubi kiedy ktoś się z nią droczy,lubi komedie,nie znosi chamskiego podrywu,nie lubi twardzieli i strasznie jej się podobasz,i jeszcze...

-Co?-przerwał mi.

-Ale co,co?-zapytałem jak głupi.

-Podobam jej się?-powiedział zdziwiony.Myślałem że padnę ze śmiechu.Sławny Niall Horan dziwi się że spodobał się jakieś lasce,nie no to jakiś żart.

-Tak-opanowałem się i powiedziałem całkiem poważnie.Wtedy Niall chciał coś powiedzieć ale do pokoju wszedł Harry.Spojrzał się na mnie i na Horana,na mnie,na Horana i tak na zmianę.W pewnej chwili chciał już wyjść ale Niall wtrącił:

-Nie wychodź.Dzięki Louis,pomogłeś-i sam wyszedł i zamknoł za sobą drzwi.Pomyślałem sobie:Dzięki Horan,po raz kolejny dzięki-ale podziękowania przerwał mi Harold:

-Boo skoro jutro wyjeżdżasz to...y...no wiesz..yhm...no...-zachoł się jąkać ale nie było dane mu to skończyś.Wstałem i wpiłem się w jego malinowe usta.

*Stella*

Kończę już pakowanie.Zadziwiająco szybko mi to poszło.W pewnej chwili usłyszałam pukanie do drzwi.Poszłam otworzyć.Otworzyłam drzwi a w nich stał sam pan Horan:

-Już wołam Ag...-powiedziałam ale mi przerwał.

-Nie ja nie do niej,ja...chciałem z tobą pogadać....no...-jąkał się jakby nie wiedział co ma powiedzieć.

-Chcesz o niej pogadać-powiedziałam pół szeptem.Ten tylko pokiwał głową,a ja dałam mu znak ręką żeby wszedł.Usiedliśmy na kanapie w salonie.Ag była zbyt zajęta telefonem i pakowaniem żeby zauważyła obecność Nialla.Ten chciał coś powiedzieć ale nie dałam mu dojść do słowa:

-Tak wiem podoba ci się Ag,to widać-powiedziałam prosto z mostu.Ten zrobił zdziwioną minę i znowu wziął wdech żeby coś powiedzieć ale znowu na to nie pozwoliłam:

-I pewnie jesteś ciekaw jaka jest bo boisz się ją o to zapytać-powiedziałam równie prosto jak poprzednie zdanię-a pewnie Louis ci za dużo nie powiedział.

-Z kąd wiesz że byłem u Pasiastego?-zapytał zdziwiony.Ja tylko zaśmiałam się pod nosem.Ten nie za bardzo zrozumiał i zrobił pytającą minę.

-Można się było domyśleć.W końcu on ją zna od kąd się urodziła,mogłeś pomyśleć że zna ją tak dobrze jak mnie-powiedziała.Horan nie do końca zrozumiał.Chyba będzie mi ciężko opowiedzieć mu o Ag.

 

 

 

 

 

 

 

 

1 komentarz:

  1. Słuchajcie jeżeli nie będzie tu przynajmniej 1 głupiego komętarza jakieś emotki nawet to zawieszam bloga -,-

    OdpowiedzUsuń